Kalendarium

.

***

V spotkanie uczestników projektu e-CLUE
Haapajärvi (Finlandia) 25-29 maja 2015


Końcem maja delegacja a naszej szkoły wzięła udział w ostatnim spotkaniu projektu "e-CLUE", które odbyło się w miejscowości Haapajärvi w środkowej Finlandii. Uczestniczyło w nim dwóch uczniów: Dawid Lorczyk z klasy szóstej szkoły podstawowej i Michał Ślęzak z pierwszej gimnazjum pod opieką nauczycieli: Elżbiety Kwoczko-Wareckiej - głównego koordynatora projektu i Stanisława Dziedziaka. Szkoła, w której odbywała się zajęcia, położona była malowniczo kilkanaście kilometrów od centrum miasteczka w otoczeniu lasów i jezior. Organizatorzy przygotowali ciekawe warsztaty i wycieczki, między innymi do miejscowości Kokkola, położonej nad Zatoką Botnicką. Przed odlotem do kraju nasza delegacja zwiedziła Centrum Nauki i Sztuki w Oulu.
Uczestnicy spotkania w Haapajärvi, Dawid i Michał, tak napisali o swoim pobycie:

Dzień 1 (26.05.2015)
Rano wraz z moim nowym kolegą Kristianem pojechałem autobusem do szkoły. Zdziwiłem się bo trafiliśmy pod bardzo mały budynek. Nie dowierzałem, że może to być budynek szkoły. Tam poznałem inne fińskie dzieci. Przed lekcjami zagraliśmy w piłkę nożną. Potem odbyło się przywitanie wszystkich uczniów i nauczycieli ze szkół partnerskich. Następnie wróciliśmy do rodzin. Po obiedzie wraz z tamtejszą rodziną pojechaliśmy do centrum handlowego. Po powrocie udaliśmy na ryby. Ten dzień był bardzo ciekawy. Byliśmy na rybach, co uwielbiam. Tamtejsze potrawy nie różniły się za bardzo od polskich.

Dzień 2 (27.05.2015)
Udaliśmy się na wycieczkę do Kokkola. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od przywitania się z morzem. Tutaj zjedliśmy zupę z łososia. Jadłem to po raz pierwszy, ale mi akurat ona nie za bardzo przypadła mi do gustu. To nie mój smak. Następnie udaliśmy się do Muzeum Przyrodniczego. Widziałem tam wiele wypchanych zwierząt i interesujących odłamków skał. Największą frajdę sprawiło mi poznawanie tych skał poprzez przeróżne doświadczenia, Jedno z nich polegało przykładaniu magnesu do skały. Dzięki temu wiedzieliśmy czy w skale znajdują się jakieś metale. Było to niezwykle ciekawe i fascynujące. Ostatnim przystankiem był skansen, w którym znajdowały się też żywe zwierzęta. Moją uwagę przykuły chatki, gdzie kiedyś mieszkali i uczyli się Finowie. Były też tam żywe zwierzęta i maszyny rolnicze – to dobytek ówczesnego fińskiego rolnika. W tym dniu zdobyłem wiele nowych doświadczeń i informacji.

Dzień 3 (28.05.2015)
Dzisiaj w szkole odbyły się zajęcia techniczne. Uczestnicy mieli możliwość zrobienia sobie tzw. bączka z drewna i poduszki na igły. Potem udaliśmy się do centrum Hapajarvii. W miejscowej szkole zjedliśmy lunch. Następnie pojechaliśmy na stadion bejsbolowy. Tam dostaliśmy krótką lekcję gry. Stamtąd drużyny poszczególnych krajów wyruszyły na grę terenową. Przeszliśmy wtedy ładnych parę kilometrów. Doszliśmy do miejscowego gimnazjum, które zwiedzaliśmy. Byłem zaskoczony jakie panują tam warunki. Zdecydowanie chciałbym się uczyć w takim gimnazjum. Potem udaliśmy się do rodzin. Tam wraz z Kristianem i jego braćmi graliśmy w hokeja na trawie. Powiedzieli mi, że hokej na lodzie i bejsbol to ich narodowe sporty. Następnie wróciliśmy do szkoły gdzie odbyło się pożegnanie. Tam też ogłoszono wyniki gry terenowej. Byłem bardzo zadowolony bo nasz team wygrał. Uważam, że to był naprawdę wspaniały dzień.

Podsumowanie
Ten wyjazd nauczył mnie samodzielności. Poznałem nową kulturę, język i zwyczaje. Myślę, że były to niezapomniane chwile, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci.

Dawid


Jestem bardzo zadowolony z mojego pobytu w Finlandii a dokładnie w Haapajärvi, bo był dla mnie okazją do poznania nowych ciekawych miejsc. Cieszę się, że miałem przyjemność zapoznania się z miłymi i życzliwymi ludźmi, którym jeszcze raz chciałbym podziękować za dobre przyjęcie. Mogłem sprawdzić w jakim stopniu potrafię posługiwać się językiem angielskim w praktyce.
Poznałem fińskie obyczaje i spróbowałem codziennych posiłków Finów. Dowiedziałem się, że do każdego dania piją mleko. Miałem okazję zobaczyć różnice w systemie nauczania. Na przykład w Finlandii wakacje trwają od czerwca do końca lipca. Uczniowie w szkole nie noszą butów i nie przynoszą podręczników do domu.
Byliśmy też na wycieczce w Kokkola nad Zatoką Botnicką. Mogłem spróbować zupy z łososia która bardzo mi posmakowała. Odwiedziliśmy również muzeum historii naturalnej. Następnie udaliśmy się do skansenu, gdzie mogłem zobaczyć stare drewniane fińskie domy i sprzęty gospodarcze, były tam też żywe zwierzęta. Zobaczyłem jak dawniej żyli ludzie w Finlandii.
Uczestniczyliśmy w lekcjach techniki i zajęciach sportowych na stadionie w Haapajärvi. Mogłem spróbować jak gra się w baseball fiński. Okazało się że odbicie piłki jest bardzo trudne. Nie spodziewałem się, aż tylu pozytywnych przeżyć.

Michał


***

IV spotkanie uczestników projektu e-CLUE
Yalova (Turcja) 16-21 marca 2015



Kolejne spotkanie uczestników projektu e-CLUE odbyło się w Yalova (Turcja), mieście leżącym w północno-wschodniej Turcji nieopodal Stambułu.
Uczniowie mieli możliwość wziąć udział w zajęciach szkolnych, w tym sportowych i warsztatach plastycznych, nauczyciele obserwowali lekcje, a koordynatorzy projektu z poszczególnych państw podsumowali kolejny etap projektu. Uczniowie mieszkali u rodzin (tzw. host family), co pozwoliło im poznawać codzienne życie Turków i szlifować język angielski.
Odbyły się także wycieczki do Iznik (miejscowość znana z produkcji ceramiki) oraz całodniowa wycieczka do Stambułu, podczas której uczestnicy zwiedzili najsłynniejsze miejsca tego wielkiego miasta: Kościół Mądrości Bożej (Hagia Sofia), Błękitny Meczet, pałac Topkapi, Basilica Cisterna, obejrzeli panoramę zdobycia miasta przez Tuków w 1453 roku (Tarih Müzesi), odbyli wycieczkę statkiem po Cieśninie Bosfor między dwoma słynnymi mostami łączącymi część europejską i azjatycką tej metropolii, próbowali charakterystycznych tureckich przysmaków. Gospodarze pokazali również kilka charakterystycznych miejsc w Yalova, w których przebywał Mustafa Kemal Atatürk (Ojciec Turków) - współtwórca i pierwszy prezydent Republiki Turcji.
Nasza grupa zameldowała się szczęśliwie w Gorlicach w sobotę 21 marca z 12-godzinnym opóźnieniem z powodu strajku pilotów w Frankfurcie.
Swoje wrażeniach z pobytu opisali nam nasi uczestnicy: Krzysztof Dąbrowski i Szymon Gryboś.

W poniedziałek musieliśmy wstać wcześnie, bo już o 2:30 rano. Byłem podekscytowany, pojechaliśmy pod szkołę na miejsce zbiórki, a stamtąd busem przez Kraków na lotnisko do Katowic. Podróż była trochę nużąca więc zdrzemnąłem się nieco. Gdy dojechaliśmy na lotnisko w Katowicach zrobiliśmy wiele zdjęć. Bardzo długo czekaliśmy na wejście do samolotu. Lecieliśmy niemieckimi liniami lotniczymi Lufthansa. Bezpośrednio przed samolot zawiózł nas autobus, wsiedliśmy na pokład, a po starcie dostaliśmy rogaliki i napój. Gdy dolecieliśmy do Frankfurtu poszliśmy do McDonalda na śniadanie. Następnie udaliśmy się do sklepu z pamiątkami, ceny były tam bardzo wysokie, więc nic nie kupiliśmy. Nasz następny lot odbyliśmy większym samolotem. Siedzieliśmy daleko od siebie, a ponieważ byłem zmęczony, przespałem prawie cały lot.
Z Istambułu do Yalova jechaliśmy autobusem. Aby podróż nie dłużyła się w nieskończoność, gawędziliśmy z Krzyśkiem. Dotarliśmy na prom, w barze nabyłem swoją pierwszą pamiątkę - monetę. Wycieczka promem była bardzo ekscytująca. Gdy dotarliśmy do Yalova, w hotelu poznałem rodzinę, u której miałem zamieszkać. Okazało się, że tata mojego przyszłego kolegi jest nauczycielem, który odwiedził w zeszłym roku Gorlice w ramach projektu Comenius. Po rozgoszczeniu się u Chichana pograliśmy trochę w gry komputerowe i udałem się na spoczynek. Tak zakończył się mój pierwszy dzień tureckiej, wielkiej przygody.
Następnego dnia na śniadanie zjedliśmy chleb z szynką i miodem. Później poszliśmy do szkoły, a tam pytano mnie o wszystko. Okazało się, że tam dzieci uczą się tylko w jednej klasie i mają jednego nauczyciela tak jak u nas w klasach 1-3.
Mieliśmy lekcje w klasach z tureckimi kolegami i koleżankami. Odbyły się też warsztaty, na których uczyłem się malować specjalną farbą. Było to ciekawe doświadczenie, z którym nie miałem okazji zapoznać się w moim kraju.
Wieczorem, w domu mego, nowego przyjaciela graliśmy w gry komputerowe, następnie poszliśmy z rodziną Chichana na pizzę. Ponieważ po powrocie godzina była już późna, zaraz poszliśmy spać.
W środę mieliśmy wycieczkę do Istambułu. Najpierw pojechaliśmy zwiedzać muzeum. Była tam panorama bitwy o Istambuł, figura sułtana, który zdobył Konstantynopol i wiele innych ciekawych i wspaniałych zabytków. Przy wyjściu z muzeum wstąpiliśmy do sklepu z pamiątkami gdzie kupiłem zbroję Mehmeta Zdobywcy.
Koło południa zjedliśmy wspaniały obiad!
Kolejny przystanek w zwiedzaniu to Niebieski Meczet, gdzie trzeba było zdjąć buty, a wszystkie kobiety dodatkowo musiały ubrać chusty na głowę. Meczet swoją nazwę zawdzięcza błękitnej tonacji ornamentów roślinnych płytek fajansowych, którymi wyłożone są ściany budowli. Tych płytek jest około 21 tysięcy. W oknach podziwialiśmy kolorowe witraże, ale brak tam było wizerunków świętych (jest to sprzeczne z religią Islamu).
Następnie udaliśmy się do muzeum Hagia Sophia. Jest to ogromna budowla, która w przeszłości była świątynią chrześcijańską, a później meczetem Zachwycaliśmy się tam pięknymi mozaikami, które miały w sobie coś niepowtarzalnego.
Po wyczerpującym zwiedzaniu, udaliśmy się do restauracji, gdzie niestety czekać nam przyszło na danie główne około godziny. Zajadamy się więc przystawkami. Na deser zaserwowano owoce.
Na koniec wycieczki po Istambule odbyliśmy przejażdżkę statkiem po cieśninie Bosfor między mostami łączącymi część europejską i azjatycką miasta i wreszcie wróciliśmy do Yalova zmęczeni ale zadowoleni i pełni wrażeń.
W czwartek po śniadaniu znów odwiedziliśmy szkołę, udając się na zajęcia sportowe i biorąc udział w licznych konkursach. Następnie rozeszliśmy się do klas. Na ostatniej lekcji mieliśmy warsztaty artystyczne. Zrobiłem sobie pudełko na kredki i długopisy.
Po lekcjach rodzina Chichana pokazała mi plażę w Yalova, gdzie udało nam się znaleźć liczne skarby w postaci uroczych, małych muszelek. Tradycyjnie już, po powrocie, pograliśmy trochę na komputerze i poszliśmy na uroczystą, pożegnalną kolację. Obowiązywał uroczysty strój, więc ubraliśmy się szykownie. W trakcie kolacji nastąpiło wręczanie prezentów i zorganizowano potańcówkę.
Wieczorem czekało nas jeszcze pakowanie się przed podróżą powrotną do domu.
W piątek po śniadaniu pojechaliśmy do hotelu, gdzie czekaliśmy z Krzyśkiem na Panią Warecką i Pana Dziedziaka. Tam nastąpiło długie pożegnanie z moim nowopoznanym kolegą Chichanem i jego rodziną. Było z jednej strony trochę smutno tak szybko się rozstawać lecz tęsknota za mamą i tatą też dawała się we znaki.
Gdy wszyscy już się zebrali, wyjechaliśmy do portu na prom, a następny przystanek naszej podróży to było lotnisko. Czekając na nasz samolot kupiliśmy ostatnie pamiątki z „wyprawy” do Turcji i zjedliśmy kebab. Po przylocie do Frankfurtu okazało się, że zostajemy tam na noc, ponieważ strajkują piloci. Jeszcze na lotnisku dostaliśmy picie i słodycze. Wszyscy pasażerowie zostali zabrani do hotelu. Na miejscu zjedliśmy szybko kolację z Krzyśkiem i skorzystaliśmy z kąpieli w hotelowym basenie. Nasze pływanie i zabawa potrwały do 23-ciej.
Nazajutrz rano zjedliśmy sute śniadanie i taksówką, na koszt Lufthansy udaliśmy się na lotnisko skąd samolot zabrał nas do Katowic. Stamtąd samochodem wróciliśmy do Gorlic. Pod naszą szkołą czekał już na mnie mój tato.
Tak kończy się wspaniała przygoda z Turcją, która zostanie na długo w mojej pamięci!!!
I love Yalova!

Szymon


W poniedziałek 16 marca 2015 roku o godzinie 2.30 wyruszyliśmy spod szkoły w naszą podróż do dalekiej, ale jakże fascynującej Turcji. Pierwszy etap podróży - to jazda na lotnisko do Katowic, skąd rejsowym samolotem niemieckich linii Lufthansa polecieliśmy do Frankfurtu. Tam musieliśmy poczekać kilka godzin na kolejny samolot, tym razem do Stambułu. Ponownie lecieliśmy liniami Lufthansa, tylko że ten lot był znacznie dłuższy, jednak ani chwili nie nudziliśmy się. Po przylocie do Stambułu spotkaliśmy grupę uczniów z Finlandii. Wspólnie wyruszyliśmy w dalszą około trzygodzinną podróż do miasta Yalova, którą urozmaicił 40-minutowy rejs promem po morzu Marmara.
Około 22.30 byliśmy na miejscu. Tam czekały już na nas rodziny, u których spędziliśmy te parę dni.
Następnego dnia rano razem z moim tureckim kolegą Keremem pojechaliśmy do jego szkoły, gdzie odbyła się ceremonia powitania wszystkich delegacji biorących udział w projekcie. Oprócz tego brałem udział w lekcjach razem z innymi uczniami z klasy Kerema. Po obiedzie pojechaliśmy na warsztaty plastyczne, na których uczyliśmy się malować tradycyjną techniką turecką. Popołudnie spędziłem razem z Keremem w jego domu. Wtedy poznałem lepiej jego rodzinę. Do wieczora graliśmy w piłkę oraz na konsoli. Następnego dnia około 5 rano wyjechaliśmy spod hotelu do jednego z największych tureckich miast, czyli do Stambułu. Pierwszym etapem naszej wycieczki było zwiedzenie Tarih Museum, w którym pokazana jest panorama bitwy z 1453, w wyniku której Turcy zdobyli Stambuł. Następnie zwiedzaliśmy Topkapi Palace oraz Hagia Sofia i Błękitny Meczet - jeden z największych meczetów na świecie. Dla mnie jako kibica piłkarskiego dużym przeżyciem było to, że zobaczyłem stadion słynnej tureckiej drużyny Galatasaray.
Spacerując uliczkami Stambułu mogliśmy poczuć atmosferę tego orientalnego kraju. Zmęczeni, ale pełni wrażeń o północy wróciliśmy do Yalova. Następnego dnia rano ponownie braliśmy udział w lekcjach oraz w zawodach sportowych. Rywalizacja odbywała się pomiędzy uczestnikami projektu a uczniami szkoły, która nas gościła. Po obiedzie braliśmy udział w warsztatach robótek ręcznych. Wieczorem w hotelu odbyła się uroczysta pożegnalna kolacja z udziałem wszystkich grup biorących udział w projekcie i rodzin nas goszczących. W piątek rano wyruszyliśmy w drogę powrotną do Polski. Nasz samolot do Frankfurtu odlatywał dopiero późnym popołudniem więc mieliśmy jeszcze trochę czasu na spacer po terminalu i zakup ostatnich pamiątek. We Frankfurcie czekała na nas niespodzianka. Z powodu strajku pilotów Lufthansy nasz lot do Katowic został odwołany i zmuszeni byliśmy przenocować w super 4-gwiazdkowym hotelu. Następnego dnia rano już bez przeszkód wylecieliśmy do Katowic. Około godziny 14 zajechaliśmy pod szkołę w Gorlicach i tak oto zakończyła się nasza wielka turecka przygoda. Pobyt w Turcji był niezapomniany i jestem bardzo zadowolony, że mogłem uczestniczyć w tym spotkaniu w ramach projektu e-Clue. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę do Turcji.

Krzysztof


***

Wycieczki tematyczne

Na przełomie stycznia i lutego uczniowie naszej szkoły mieli możliwość uczestniczyć w wycieczkach tematycznych zorganizowanych w ramach projektu e-CLUE programu COMENIUS. W czasie pierwszej z nich uczestnicy zwiedzili cerkiew prawosławną w Hańczowej. O historii prawosławia na ziemiach polskich ciekawie opowiadał ksiądz Władysław Kaniuk - proboszcz prawosławnej parafii Opieki Matki Bożej w Hańczowej w dekanacie Nowy Sącz diecezji przemysko-nowosądeckiej. Uczniowie naszej szkoły podstawowej mieli także możliwość poznać historię i budowę tej zabytkowej cerkwi.
Kolejnym etapem wycieczki były warsztaty kulinarne, podczas których uczestnicy samodzielnie przygotowywali charakterystyczne przysmaki kuchni łemkowskiej. Warsztaty odbywały się w Karczmie Regionalnej "Gościnna Chata" w Wysowej.
Celem kolejnej wycieczki, w której oprócz uczniów szkoły podstawowej wzięli udział również gimnazjaliści z klasy I było poznanie historii przemysłu na ziemiach Polski południowo-wschodniej.
W Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie uczniowie mieli możliwość poznać proces produkcji różnych wyrobów ze szkła, a także podstawowe techniki malowania na szkle, gruntowania, oraz zdobienia podczas samodzielnego projektowania i wykonywania bombki bożonarodzeniowej.
Z kolei w Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce uczestnicy mogli zobaczyć ropę naftową w stanie naturalnym, XIX wieczne kopanki (szyby naftowe) oraz pospacerować pięknymi alejkami pośród lasu. To muzeum to jedyne muzeum położone na terenie czynnej do dzisiaj kopalni ropy naftowej. Wycieczki zorganizowała koordynator projektu e-CLUE w naszej szkole - Elżbieta Kwoczko-Warecka, a uczestnicy przedstawili swoje wrażenia w postaci różnorodnych prezentacji. Więcej fotografii z wycieczek można obejrzeć w galerii.


Prezentacje uczniowskie

Hańczowa - Wysowa


Bóbrka - Krosno



***
IV spotkanie uczestników projektu e-CLUE
Cserkeszőlő (Węgry) 6-10 października 2014


Miejscowość Cserkeszőlő na Węgrzech była miejscem IV spotkania uczestników projektu e-CLUE w programie Comenius. Nasi uczniowie pod opieką nauczycieli: Elżbiety Kwoczko-Wareckiej - głównego koordynatora projektu oraz Beaty Wojnarek, Lidii Piotrowicz i Piotra Zimy spędzili tam kilka dni. Kilku z nich prezentuje swoje wrażenia i refleksje z pobytu.

Kilka tygodni temu w dniach 6-10 października odbyło się czwarte spotkanie krajów partnerskich projektu e-CLUE w ramach programu Comenius. Tym razem miało to miejsce w miejscowości Cserkeszőlő na Węgrzech i byłam jednym ze szczęśliwców, którym udało się wziąć w nim udział.
Nasza podróż rozpoczęła się wyjazdem w poniedziałek rano. Po prawie całym dniu spędzonym w autobusie, późnym popołudniem dojechaliśmy na miejsce. Szybko okazało się, że większość z nas ma do szkoły daleką drogę i konieczne będzie dojeżdżanie autobusem wcześnie rano. Uważam jednak, że było warto.
Pierwszego dnia odbyło się oficjalne rozpoczęcie, powitanie wszystkich w szkole. Było to naprawdę ciekawe, podobał mi się, że wszyscy uczniowie, nauczyciele, a nawet pani dyrektor włączyła się w część artystyczną. W tym dniu słyszałam jeszcze dużo piosenek, gdyż jednym z punktów programu była lekcja muzyki. Poznaliśmy kilka obcojęzycznych piosenek, sami próbowaliśmy nauczyć wszystkich "Stokrotki". Chyba nie muszę dodać, że było to zadanie niewykonalne.
Całe popołudnie spędziłam z moją host family na zwiedzaniu pobliskiego miasteczka, a także na zakupach. Nie brzmi to jak coś męczącego, ale po powrocie byłam naprawdę wyczerpana!
Środa jednak była prawdziwym wyzwaniem. Długa i niewygodna droga do Budapesztu, niesprzyjająca pogoda. Żadne z nas nie miało jednak zamiaru narzekać! Stolica Węgier urzekła nas swoim pięknem. Plac Bohaterów, Parlament... Wracając wieczorem czułam, że jeden dzień to za mało na poznanie wszystkich uroków tego miasta.
Ostatni dzień pobytu - czwartek, był pełen zajęć. Z samego rana pojechałam z moją host family zjeść tradycyjny węgierski lángos (coś w stylu słonego pączka z dodatkami, później spędziliśmy kilka godzin w ośrodku basenów termalnych, a kilka następnych na torze minisamochodów, a także zwiedzając okolicę bryczką. Wieczorem odbyła się pożegnalna kolacja dla wszystkich uczniów i rodzin goszczących. Mieliśmy okazję posłuchać tradycyjnej muzyki i tańczyć do niej, własnoręcznie lukrować pierniki, spróbować tradycyjnych węgierskich dań.
Naprawdę świetnie się bawiłam, z wielkim żalem wracałam w piątek do domu. Pobyt na Węgrzech był jak piękny sen, a ja nie chciałam się obudzić.

Emilia


Kiedy dowiedziałam się, że jest w tym roku wyjazd na wymianę językową w ramach projektu e-CLUE na Węgry pomyślałam, że fajnie by było pojechać. Tak też się stało. Pani zaproponowała mi bym pojechała i oczywiście się zgodziłam.
Gdy dojechaliśmy na miejsce byłam pełna obaw i strachu. Koleżanki pocieszały mnie i mówiły, że będzie fajnie. Szybko okazało się, że miały stuprocentową rację. Moja „host family” i jej rodzina okazali się wspaniali. Szybko dało się odczuć, że bardzo się na mnie otworzyli i dali mi poczucie swobody i prawdziwie domowej atmosfery. Żeby opisać wspaniale przeżyte tam chwile musiałabym chyba napisać książkę.
Jeżeli byłaby okazja wróciłabym tam, żeby wszystko zdarzyło się raz jeszcze. Nigdy tego nie zapomnę i serdecznie dziękuję mojej węgierskiej "rodzinie"– Elke oraz jej mamie za wszystko co dla mnie zrobiły, za atmosferę i troskę. Mam nadzieję, że one również będą miały dobre wspomnienia i Elke zechce skorzystać z mojej propozycji przyjazdu do Polski.

Ola


6 października wyjechaliśmy na wymianę na Węgry dokładnie do Cserkeszőlő. Po 8 godzinach męczącej jazdy byliśmy na miejscu, tam już czekały na nas rodziny. Po przyjeździe do ich domu czułam się skrępowana i nieswojo. Następnego dnia przy śniadaniu polepszyły się nasze relacje, w szkole była bardzo miła atmosfera, a tamtejsi uczniowie machali do nas. Na oficjalnym otwarciu spotkaliśmy nauczycieli i uczniów z innych krajów, było bardzo przyjemnie. Każdego dnia wraz z "moją" rodziną poznawaliśmy się lepiej. W środę byliśmy na wycieczce w Budapeszcie. Miasto jest przepiękne, dużo starych budynków, architektura wspaniała. Zaskoczyły mnie żółte taksówki. Następny dzień był ostatnim dniem w tym wspaniałym miejscu, tamtego dnia jeździliśmy "mini cars", było super, czuliśmy się tak jakbyśmy jeździli prawdziwymi samochodami. Po południu kolacja pożegnalna, ostatnie chwile spędzone z tymi wspaniałymi ludźmi, ostatnie zdjęcia, ostatnie rozmowy... Następnego dnia wyjazd i łzy przy rozstaniu. Cały pobyt był wspaniały i z wielką chęcią wróciłabym tam jeszcze raz.

Ula


Z udziału w wyjeździe w ramach projektu e-CLUE w programie Comenius cieszę się bardzo. Było to dla mnie niezwykłe przeżycie pojechać gdzieś i zobaczyć jak tam jest inaczej. Na Węgrzech podobało mi się wszystko, ponieważ było to świetnie zorganizowane. Nigdy mi się nie nudziło, cały czas były zajęcia, ale jednak było coś, co podobało mi się najbardziej. Tym najlepszym według mnie zajęciem w czasie pobytu w Cserkeszőlő było jeżdżenie mini-autkami, ponieważ fajnie było poczuć się chociaż chwilę jak prawdziwy kierowca. Niestety te autka jeździły wolno, ale było super. Były tam znaki, które trzeba było przestrzegać, światła, a nawet rondo. Były także małe stłuczki, ale nikomu nic się nie stało. Oczywiście podobała mi się także lekcja muzyki, wycieczka do Budapesztu i inne zajęcia. Moim zdaniem to było niesamowite przeżycie pojechać gdzieś indziej, a także spać tam u węgierskich rodzin i dzięki temu mogliśmy sami siebie sprawdzić, na ile tak naprawdę potrafimy mówić po angielsku.

Ola









***

Wyniki konkursu na prezentację multimedialną
W maju ogłosiliśmy konkurs na prezentację multimedialną zawierającą atrakcje turystyczne, informacje o architekturze i malarstwie, charakterystyczną muzykę, tradycje i obyczaje jednego z państw biorących udział w projekcje e-CLUE (Finlandia, Hiszpania, Turcja, Węgry, Włochy).
Spośród przedstawionych prac jury konkursu postanowiło wyróżnić następujące:
I miejsce - Krzysztof Dąbrowski (klasa IVa) za prezentację pt. Turcja
II miejsce - Igor Mruk (klasa IVc) za prezentację pt. Włochy
III miejsce - Oliwia Czubek (klasa Va) za prezentację pt. Włochy
Zwycięzcom gratulujemy!

***

III spotkanie uczestników projektu e-CLUE
Latina (Włochy) 2-6 czerwca 2014

Początkiem czerwca pięcioosobowa delegacja naszej szkoły wyleciała do Latiny (Włochy) na kolejne spotkanie uczestników projektu e-CLUE.
Prezentujemy krótki fotoreportaż z tego pobytu.

***

Szkolny konkurs na plakat projektu e-CLUE
W marcu uczniowie klas 1-3 szkoły podstawowej wzięli udział w konkursie plastycznym, którego celem było przedstawienie idei współpracy pomiędzy 6 krajami partnerskimi. Każda klasa wykonała wspólnie jeden plakat dowolna techniką.

Kolorowe i pomysłowe rezultaty ich pracy zostały ocenione przez międzynarodowe jury składające się z nauczycieli goszczących w naszej szkole w ramach spotkania partnerskiego. Oto wyniki:
I miejsce - klasa 3b
II miejsce - klasa 3a
III miejsce - klasa 1b

Gratulujemy :)

***

II spotkanie uczestników projektu e-CLUE
Gorlice 18-20 marca 2014

Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Reportaż Regionalnej Telewizji Gorlice

***

School Day of Non-Violence and Peace
30 stycznia obchodzony jest w Hiszpanii "Międzynarodowy Dzień Bez Przemocy i Pokoju" w rocznicę zabójstwa znanego hinduskiego działacza na rzecz pokoju Mahatmy Gandhiego. Celem dnia jest szerzenie demokratycznych wartości takich jak tolerancja, solidarność, szacunek dla praw człowieka, wychowania w pokoju i bez przemocy. W duchu solidarności z uczniami hiszpańskich szkół uczestnicy z każdego kraju biorącego udział w naszym projekcie eCLUE nagrali teledysk z piosenką Johna Lennona "Imagine". Naszą wersję piosenki prezentujemy tutaj.

***

Nauka przez sztukę
W ramach realizacji zadań projektu e-CLUE uczniowie trzech klas oddziału przedszkolnego oraz klas pierwszych wymienili się pracami plastycznymi z ich rówieśnikami ze szkoły w Latina we Włoszech. Uczniowie przesłali sobie własnoręcznie wykonane flagi swoich państw oraz rysunki o tematyce świątecznej. Ta niecodzienna inicjatywa nauczycieli z obu państw ma na celu integrację wewnątrz projektu oraz naukę poprzez sztukę. W obecnym kwartale uczniowie naszej szkoły będą współpracować z uczniami z Węgier.

Więcej zdjęć można obejrzeć w galerii.

***

Uczennice szkoły podstawowej i gimnazjum nagrały videoclip zatytułowany Merry Christmas from Poland dedykowany naszym partnerom ze szkół biorących udział w projekcie eCLUE. Jest on umieszczony na blogu projektu.

***

Na stronie Urzędu Miasta Gorlice ukazał się krótki artykuł poświęcony wyjazdowi grupy uczniów i nauczycieli do Hiszpanii w ramach projektu eCLUE.

***

Tydzień hiszpański w MZS nr 4
Informacje Prezentacja Wyniki konkursów

***

I spotkanie uczestników projektu e-CLUE
Luarca (Hiszpania) 12-17 listopada 2014

Day 1 Day 2 Day 3 Day 4 Day 5 Day 6

***

Wylatujemy do Hiszpanii!
Nasz Plan podróży i Plan pobytu w Luarca

***

Wyniki konkursu na logo projektu e-CLUE:
I miejsce - Dagmara Rolak-Koszyk (klasa 5b szkoła podstawowa)
II miejsce - Zuzanna Janowska (klasa 6a szkoła podstawowa)
III miejsce - Bartłomiej Labut (klasa Ib gimnazjum)